Dawno temu ludzie zauważyli, że młode kwiaty słonecznika obracają się po słońcu w ciągu dnia, a nocą wracają do swojej pierwotnej pozycji, aby rano spotkać go ponownie na wschodzie. Ale do tej pory naukowcy nie byli w stanie rozwiązać tej zagadki: co sprawia, że ​​rośliny wykonują swój codzienny rytuał i dlaczego z czasem przestaje się „czcić” światło?

Szukając odpowiedzi Stacey Harmer z University of California w Davis i jej koledzy przeprowadzili serię eksperymentów.

W pierwszym etapie słoneczniki rosnące w środowisku naturalnym zmieniły warunki. Naukowcy „unieruchomili” jedną grupę, aby rośliny w ogóle nie mogły się obracać, a drugą naprawiono tak, że słoneczniki o wschodzie słońca były skierowane na zachód. Gdy kwiaty wyrosły, okazało się, że liście w obu grupach były o 10% mniejsze niż rośliny „wolne”. Potwierdziło to przeczucie, że obserwacja słońca jest konieczna, aby słoneczniki mogły rosnąć wydajniej.

Następnie naukowcy postanowili sprawdzić, co spowodowało rytmiczny „taniec” słoneczników – zegar wewnętrzny lub warunki otoczenia.

Przeniosły rośliny rosnące na ulicy do pokoju ze stałym oświetleniem od góry i odkryły, że słoneczniki obracały się na boki przez kilka dni dokładnie tak, jak wcześniej.

Następnie naukowcy umieścili rośliny w specjalnym pomieszczeniu z ciągiem lamp, które włączano kolejno, symulując ruch słońca. Kiedy naukowcy zaprogramowali sztuczne oświetlenie na trzydziestogodzinny cykl zmiany „dnia” i „nocy”, rośliny obracały się na boki bez regularnego harmonogramu. Ale kiedy reżim światła znów stał się normalny, słoneczniki ściśle przestrzegały sztucznego „słońca”, pokazując, że wewnętrzne rytmy dobowe odgrywają ważną rolę w ruchu kwiatu.

Ale większość biologów była zainteresowana pytaniem, dlaczego po kwitnieniu słoneczniki przestają się obracać z boku na bok i zamarzają, „patrząc” na wschód słońca. Następnie zespół Harmer odwrócił część roślin na zachód, a następnie policzył liczbę pszczół i innych owadów zapylających, które siedziały na kwiatach naprzeciwko różnych części świata.

Okazało się, że rano owady pięciokrotnie częściej odwiedzały kwiaty zwrócone na wschód, niż odwróciły się w przeciwnym kierunku.

„Możesz mieć pewność, że pszczoły szaleją na punkcie kwiatów spoglądających na wschód i praktycznie nie zwracają uwagi na rośliny zwrócone na zachód” – mówi Stacy Harmer.

Poprzednie badania wykazały, że zapylacze preferują cieplejsze kwiaty, dlatego bardziej popularne są słoneczniki, które otrzymują dużą dawkę pierwszych promieni porannych. Tutaj możesz zamówić bukiet słoneczników, a one dostarczą go pod wskazany adres.